Mam wrażenie że czas leci coraz szybciej. jak byłam młodsza wszystko mi się jakoś dłużyło, a teraz... teraz nie wiem kiedy mijają kolejne dni, miesiące i lata.
W każdym razie kolejny rok za nami. Rok kryzysu, świńskiej grypy, pożegnania z Michaelem i innych wydarzeń, o których wszyscy mówili.
A teraz podsumowanie mojego 2009 roku. Najważniejsze wydarzenia ułożone chronologicznie:
1. Grzywka - mój świat dzieli się na ten bez grzywki i ten z grzywką. Wraz z grzywką pojawiło się nowe nastawienie do życia i zamknięcie pewnych spraw.
2. Świadkowanie na weselu kuzynki - zdarzyło mi się to po raz pierwszy w życiu. Na początku miałam się wymigać, ale w końcu okazało się że było naprawdę świetnie - a poprawiny w wersji solo będę wspominać chyba do końca życia. I nie tylko ja - brat panny młodej który żeni się w Wielkanoc już liczy na moją osobę podczas jego weselnej imprezy ;))
3. Obrona - po przecudownym roku spędzonym w Krakowie nadszedł czas żeby się obronić. Ciężko nie było, ale stres towarzyszył wszystkim. A potem nadszedł czas na dłuuuugie świętowanie. Hmm, a dyplomu nie mam do tej pory, bo Stasia najpierw wpisała zła datę, potem pomyliła moją datę urodzenia, a potem była chora (as always) i jeszcze go nie wysłała. Może jutro ;))
4. Wakacje w Bułgarii - to miała być praca... a wyszło jak wyszło ;) dwa tygodnie luzu... i romansów przeróżnej maści ;)
5. Sympatia - tak, miałam konto na tym portalu. I spotkałam się z kilkoma facetami. Część okazała się totalnym niewypałem już 15 sekund po zapoznaniu się, a ja musiałam uciekać jak najdalej się da. No ale wśród tych wielu niewypałów znalazła się jedna perełka... a raczej perełek :) zaczął od puszczenia oczka, a skończyło się....
6. M. - skończyło się tak, że jesteśmy razem i jest cudownie. Tak jak być powinno. Co tu więcej gadać :)
7. M&M's - kto by pomyślał, że dwójka moich przyjaciół aż tak przypadnie sobie do gustu, że stworzy parę? Ja uwierzyłam chyba dopiero wtedy, jak zobaczyłam ich razem na Sylwestrze. I wiecie co? Fajnie razem wyglądacie ;)
I to chyba na tyle. Co będzie dalej? To się okaże w Nowym Roku ;)
0 komentarze:
Prześlij komentarz