Rewolucja jednym słowem. Kilka dni temu zaczęłam burzyć wszystko, co w ostatnim czasie udało mi się zbudować. Ale... chcę tego. Tylko potrzebuję jeszcze sporo odwagi żeby dopiąć tego, co sobie obmyśliłam. Odwagi i motywacji.
Najważniejsze, żeby się nie zatrzymywać, nie myśleć że się nie da. Wszystko się uda - tylko trzeba sobie to powtarzać i działać. No więc mówię sobie: uda się. I będę szczęśliwa. I spełnią się wszystkie wróżby :)
Co ty znowu wykombinowalas, kobieto? :)
OdpowiedzUsuń na zawszeHej :) wiem, ze to nieodpowiednie miejsce to zadawania takich pytań ale nigdzie tutaj nie widzę żadnego kontaktu do Ciebie :) czy będąc w Nikozji mieszkałaś może w mieszkaniu firmy Dorms Promex albo też masz znajomych którzy wynajmowali od nich mieszkanie? Chciałabym uzyskać kilka informacji o nich, jesli możesz daj znać na mojego maila: triplets1@wp.pl. Bardzo proszę o kontakt. Dzieki i pozdrawiam, Asia :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAniu, zmiany... właściwie na każdej płaszczyźnie mojego życia. Część już za mną, część na horyzoncie...
OdpowiedzUsuń na zawszeAch te wróżby... Trzymam za Ciebie Kochana kciuki :* A wczoraj weszłam na Twojego starego bloga i znalazłam wpis z propozycją naleśników, od tego zaczął się nas romans :D
OdpowiedzUsuń na zawsze