czwartek, 15 grudnia 2011

Zmiany wielkie przede mną...

Rewolucja jednym słowem. Kilka dni temu zaczęłam burzyć wszystko, co w ostatnim czasie udało mi się zbudować. Ale... chcę tego. Tylko potrzebuję jeszcze sporo odwagi żeby dopiąć tego, co sobie obmyśliłam. Odwagi i motywacji.

Najważniejsze, żeby się nie zatrzymywać, nie myśleć że się nie da. Wszystko się uda - tylko trzeba sobie to powtarzać i działać. No więc mówię sobie: uda się. I będę szczęśliwa. I spełnią się wszystkie wróżby :)

4 komentarze:

  1. Co ty znowu wykombinowalas, kobieto? :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Hej :) wiem, ze to nieodpowiednie miejsce to zadawania takich pytań ale nigdzie tutaj nie widzę żadnego kontaktu do Ciebie :) czy będąc w Nikozji mieszkałaś może w mieszkaniu firmy Dorms Promex albo też masz znajomych którzy wynajmowali od nich mieszkanie? Chciałabym uzyskać kilka informacji o nich, jesli możesz daj znać na mojego maila: triplets1@wp.pl. Bardzo proszę o kontakt. Dzieki i pozdrawiam, Asia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Aniu, zmiany... właściwie na każdej płaszczyźnie mojego życia. Część już za mną, część na horyzoncie...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Ach te wróżby... Trzymam za Ciebie Kochana kciuki :* A wczoraj weszłam na Twojego starego bloga i znalazłam wpis z propozycją naleśników, od tego zaczął się nas romans :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze